Dodaj do ulubionych || Księga gości || Było osób || Szablon
2009 >> sobota, 17 stycznia 2009 11:59:43
Zmieniłam prace, ale nic się nie zmieniło...
Biedronka jest tylko do patrzenia, ale się przyzwyczaiłam,
MY się nie zmieniamy, a do tego trudno mi przywyknąć,
Pies tez się nie zmienia teraz upodobał sobie drewniane meble...
Teraz to tylko Ja się zmieniam,
chociaż nikt i nic mi nie pomaga,
zawaliłam parę spraw,
straciłam przyjaciela,
Ale świat dalej się kręci, a ja jak zwykle zostałam ze wszystkim sama.
komentarze [2]lekko opóźniona >> wtorek, 1 kwietnia 2008 15:52:27
Korzystając z tego, że napadł mnie straszliwy wirus, który :
-zatkał mi nos
-zmusza do częstego kichania
-przyprawia o straszny ból głowy
i zafundował mi zwolnienie z pracy na 3 dni (ale to się jeszcze zmieni :) )
To nadrobie troszku straconego czasu..
Matka dalej jest wyjechana w Anglie...
(nie zapowiada sie żeby wracała)
Ja, a raczej My chyba tez zostaniemy wyjechani, ale nie wiem czy to sie przypadkiem nie zmieni...
Dorobiliśmy się psa, pieska, pieseczka. A raczej to Ja sie dorobiłam, a P. sie pod to podczepił....
Pies jest w fazie ciągłego przerzuwania co jest lekko upierdliwe i męczące...
Niestety przerzuwanie nie kończy się na jego zabawkach, najbardziej lubi przerzuwac ksiązki co może świadczyć o jego oczytaniu, acz kolwiek z oczu mu mądrzej nie patrzy...
No i zmieniłam sąsiadkę znowu i na tą nie narzekam :)
Po za tym, nic sie nie zmieniło i może to dobrze bo nie przepadam za zmianami....
komentarze [0].... >> wtorek, 18 grudnia 2007 19:19:44
Mama pojechała......
Ciężko mi z tym trochę, ale oswajam się.......
MieszkaMY sobie sami nie jest źle......
Po za tym idą święta......
Nie będą najweselsze, ale mam nadzieję, że będą spokojnie...
Biedrona już galopuję :D Jest dobrze.....
Nie mam czasu się w tyłek podrapać i mam nadzieję, że niedługo się uspokoi.....
komentarze [1]Czasami >> czwartek, 18 października 2007 08:21:33
Czasami jest chłodno i obco...
Czasami jest ciepło i bezpiecznie....
Zawsze poprostu jest.....
Musimy się jeszcze dużo o sobie dowiedzieć....
komentarze [1]:) >> wtorek, 21 sierpnia 2007 20:52:25
Mam prace...
od października zaczynam studia...
za chwile będzieMY mieszkać razem....
biedronka powoli zdrowieje....
jest spokojnie...
Jestem szczęśliwa :)
komentarze [0]po urodzinach >> poniedziałek, 30 lipica 2007 10:23:20
Myślę,że urodziny po 18 są bardziej usmiechniete....
Urodzinowy dzień był dobrym dniem...
dniem usmiechniętym.....
dniem przyjemnym....
podobał mi się.....
komentarze [0]na na na na >> wtorek, 17 lipica 2007 12:17:56
Dostałam się na studia...(tam gdzie chciałam)
mam pieniądze na leczenie Biedronki....
Już prawie zebrałam się na egzaminy z prawa jazdy....
Już prawie zaczełam szukać pracy.....
I w ramach wakacji karmiłam kurki- "kurką naturka" :)
komentarze [1]................. >> czwartek, 31 maja 2007 21:55:29
4 miesiące wakacji,
mam wolne od jakiś 2 tygodni i już niesamowicie sie nudzę....
Dobrze chociaż że jest ciepło........
Faceci są beznadziejni
i NIGDY nie dotrzymują słowa
(a ja jak zwykle wierze)
i gówno mnie obchodzi czy brzmi to feministycznie czy nie
komentarze [0].......... >> niedziela, 20 maja 2007 23:59:49
pokornie cię kocham
widzisz
nawet łokieć swój kocham
bo raz był twoją własnością
widocznie tak można
z najprawdziwszym mieniem
rozstać się
i nie patrząc wstecz
odejść
Widocznie można aż tak bardzo skrzywdzić kogoś kogo podobno się, aż tak bardzo kochało.....
Widocznie można nie mieć odwagi, żeby zakończyć (aż TAK wielka) miłość
telefonem.....
Można, aż tak bardzo jej nie ufać, żeby zrobić cos takiego....
Można byc takim jakim przysięgało się, że się nie będzie (rodzicem)
Można być, ąż tak głupim......
komentarze [0].... >> niedziela, 20 maja 2007 18:44:52
Matura sie kończy jeszcze jeden egzamin i już...........
potem ostatnie wakacje i dorosłość.....
ale do tego mam jeszcze chwilkę :)
Wyszłam dzisiaj z empiku z sześcioma książkami
i juz dawno nie byłam taka zadowolona :)
A biedronka jest THE BESTciakiem :D
komentarze [0]Mimo wszystko... >> wtorek, 17 kwietnia 2007 22:42:24
"Myślę,że miłość
ma kształt M.
Jest pluszowa i ciepła,
a miejscami gorąca.
Ma swoje szczyty i doły,
tylko niepokoi mnie,
że kończy się zupełnie na dole...."
Mnie tez to martwi,
martwi mnie też ta
rezygnacja,
obojętność i
brak jakiegokolwiek rozwiązania....
Mimo wszystko mnie zdeptało
komentarze [0]spokojnie >> czwartek, 29 marca 2007 20:22:01
Lubię Tam wejść i usłyszeć
miarowe oddech,
parsknięcia,
odgłos przeżuwania.
Lubię ten spokój
który tam panuje.
Lubię jak na mnie patrzy
kiedy do niej podchodzę.
Jak bezgłośnie pyta się
"co Cie tak długo nie było??"
"masz coś smacznego?"
Lubię być oblepiona
kropkowatą sierścią,
która niczego nie żąda
która niczego nie wymaga.....
(może oprócz marchewek)
która po prostu jest
i TYLKO tyle mi wystarczy
komentarze [0]jak >> wtorek, 6 marca 2007 22:11:01
Od początku do końca,
ale od nowa.....
To już rok,
ale dalej mimo wszystko...
Było ciężko,
ale mimo innych....
Z błędami,
ale uczę się....
Poradzimy sobie
komentarze [1] SPECJALNE >> niedziela, 11 lutego 2007 17:39:26
Specjalnie dla "ja"
ZAPRASZAMY NA KURSY NAUKI BALETU
;D
pozdrawiam i miłego tańcowania
komentarze [4]za dużo >> środa, 7 lutego 2007 16:22:18
Dobra siedzę w domu(a przypominam że mam ferie)
Z nudów obejrzałam głupi film,zaczęłam sprzątać w pokoju
kurze,śmieci,układam książki,odkurzam i takie tam (a chciałabym zauważyć że ja tego nie robię NIGDY !!)
Nie jestem jednak do końca przekonana czy robie to z nudów czy ze złość
(nie wiem też czy ze złości na siebie czy na P.)
Bo P. dostał prace (ominę to z kim pracuję i jak niesamowicie niezwykle mnie to denerwuję)
no a powracając to :
P. znalazł pracę cieszy się z niej niezwykle, a ja jako ta dobra,wyrozumiała
i wspaniała dziewczyna mojego chłopaka cieszę się razem z nim
(po cichu jednak żeby nie słyszał bluźnie sobie pod nosem).
P. przez to cieszenie się i pracowanie ma mniej czasu co mnie zaczyna denerwować...no bo jak to NIE MA dla mnie czasu??!!(pytanie każdej normalnej baby)
Ale nie denerwuje mnie to że zachowuje się jak ta każda normalna baba tylko to,że
gdzieś w tym wszystkim w NASZYM związku,w jego pracy,w mojej pracy,mojej szkole,w stajni zagubiłam siebie....zgubiłam tą moja niezależność którą sie tak szczyciłam (chwaliłam??)
Jestem uwiązana do jego nogi do nogi P. bez którego nie umiem już sobie
z niczym poradzić....Nie potrafię bez niego zaplanować dnia
co gorsza nie wyobrażam sobie dnia bez niego....
Za dużo w tym wszystkim jest NAS a za mało MNIE...
Muszę poszukać sobie granicy między tym bo jak tak dalej pójdzie
to albo ja nie wytrzymam albo on nie wytrzyma
To przykre bo właśnie przed tym uciekałam cały czas
komentarze [6]
Ulubieni

Kluby
***
Made by Lay4all from lay4all.prv.pl